… ”Co słychać Adasiu?

- Panie, same sukcesy!”

Tak zaczynała się większość rozmów z Adamem.

Adam Erd, nasz przyjaciel, kolega, pedagog. Od wielu lat związany nie tylko ze szkołą muzyczną, ale także działacz na rzecz kultury, inicjator wielu wydarzeń kulturalnych w Przemyślu, dziennikarz. A prywatnie - Adaś, koneser życia, wielbiciel dobrej kuchni, zawsze uśmiechnięty i pogodny, zawsze pozytywnie nastawiony do ludzi i świata. Nie zdarzyło się, żeby komuś odmówił pomocy, żeby nie porozmawiał, nie uśmiechnął się.

Dzisiaj, kiedy społeczność szkolna przeżywa wielki smutek i ból po śmierci Adama, zadajemy sobie wszyscy pytanie – dlaczego? Dlaczego było wolą Boga zabrać Adama, i to w tak krótkim czasie? Dlaczego tak pogodny i dobry człowiek nie mógł zostać z nami, w szkole, w swoim „warstacie”, który to „warstat” widział i słyszał niejedno, w którym Adaś nie tylko naprawiał instrumenty muzyczne, ale także prowadził ożywione dysputy o muzyce, życiu, polityce i świecie?

Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie. Nikt z nas, jego koleżanek, kolegów i przyjaciół nie wie, i nie pojmuje, dlaczego Adaś jest już po drugiej stronie. Choroba zaatakowała Go niespodziewanie i nagle, walczył do samego końca, i także my do samego końca wierzyliśmy, że tę walkę wygra. Mieliśmy nadzieję, wbrew diagnozie, wbrew lekarzom i ich opiniom, wbrew logice i wszystkiemu innemu. I Adaś też tę nadzieję miał, choć zdawał sobie sprawę ze swojego stanu do samego końca. Odszedł w ciszy i spokoju brzasku nadchodzącego dnia, nad ranem, 1 czerwca 2019 roku.

Adasiu – nasz kolego i przyjacielu – Twoja śmierć przyszła tak szybko, tak boleśnie dotknęła nas wszystkich, a szczególnie te najbliższe Ci osoby, oddane grono przyjaciół, którzy byli z Tobą do Twoich ostatnich chwil. Możemy Ci obiecać, że pozostaniesz w naszej pamięci, będziesz obecny w naszych wspomnieniach. Dziękujemy Adasiu za wszystko, co stało się Twoim udziałem, za pracę, za uśmiech, każde dobre słowo. A teraz – odpoczywaj w pokoju nasz Przyjacielu, bez bólu, łez i cierpienia. Odpoczywaj po trudach życia wśród tych, którzy poprzedzili Ciebie w drodze do krainy wiecznej szczęśliwości, wśród Rodziny, przyjaciół, także tych ze szkoły – Michała, Gutka, Zbysia, Zdzisława i wielu innych, których spotkałeś na swojej ziemskiej wędrówce. Tam pewnie także będą same sukcesy, tak, jak to zwykłeś mówić. Śpij spokojnie.

Joanna Gibała- Szelążek